6. Harry Potter i Ja

Największą atrakcją wyjazdu do Londynu było oczywiście zwiedzanie Warner Bros Studio, gdzie nagrywano Harrego Pottera. Wcześniej w Londynie byliśmy zobaczyć dworzec King Cross i kawałek peronu 9 i 3/4, niestety tutaj straszliwa komercja, obok znajduje się sklep z pamiątkami z filmu Harry Potter a dojść do ściany z wózkiem można tylko po to, by zrobić sobie zdjęcie , które nota bene kosztuje 15 funciaków. W czasie naszego pobytu w Londynie niespodziankę harrypotterową zrobił Primark, gdzie sprzedawano kolekcję ubrań Harry Potter. Dwie koszulki, kosmetyczka i skarpetki zostały upolowane 😁. Klikając zdjęcie otworzy się galeria zdjęć z Londynu związana z Harrym Potterem tj. most Millenium, który został zniszczony przez Śmierciożerców albo budynek w Londynie, który zagrał Bank Gringotta. Tak więc zapraszam do Londynu Harrego Pottera:



Następny krok to Warner Bros Studio, które znajduje się w Wartford Junction, dojazd z Londynu około 40 minut. A koło dworca czeka specjalny autobus, który za dwa i pół funta wiezie turystów do i z Warner Bros Studio.
Po przybyciu na dworzec w Watford Junction czekał już na nas autobus. Autobus oznakowany tak, że nie dało się go nie zauważyć. Całą drogę wyświetlany był film z aktorami zapraszającymi do zwiedzenia studia.



Na miejscu okazało się, że studio to olbrzymie hale w prawie szczerym polu z ogromną ilością parkingów. Na zewnątrz ogromne wrażenie zrobiły bilbordy ze zdjęciami z filmów jak i wielkie figury z szachów czarodziejów.



Po wydrukowaniu w maszynie biletów okazało się, że pani w kasie nie chce dać mi paszportu (taki fajny paszport do studia gdzie można było zbierać pieczątki w różnych punktach wystawy), gdyż to tylko dla dzieci. Na szczęście kiedy staliśmy w kolejce do wejścia przechodził pan pilnujący i roznosił paszporty, pewnie szukał dzieci. Uśmiechnęłam się i pokonując tremę zapytałam po angielsku czy też mogę dostać taki paszport czy to tylko dla dzieci? Pan okazał się szalenie miły, uśmiechnął się szeroko i wręczył mi paszport. Lovely!
Przed wejściem oczywiście wszyscy byli sprawdzani wykrywaczem oraz zaglądano do toreb. Po pokonaniu ostatniej przeszkody weszliśmy do holu, w którym wisiały zdjęcia bohaterów filmu oraz gadżety z Harrego Pottera jak również i z Fantastycznych Stworzeń.




Ponieważ przybyliśmy za wcześnie zamiast czekać w kolejce do wejścia, zwiedziliśmy sklep z pamiątkami. Szkoda, że wszystko drogie, ale popatrzeć i poprzymierzać np. tarię przydziału było całkiem miło. Odnośnie pamiątek to chyba w sklepie jest wszystko co tylko może być. Od różdżek, szat, szalików, skarpetek przez figurki, książki, mapy itd. Można również kupić fasolki wszystkich smaków oraz czekoladowe żaby.




Po wyjściu ze sklepu stanęliśmy w kolejce do wejścia na główne zwiedzanie. Oczekiwanie umilała możliwość obejrzenia komórki pod schodami z Privet Drive 4.





W końcu wybiła godzina tak długo oczekiwana przeze mnie i oto weszliśmy do środka. Najpierw miła pani opowiedziała co będzie po kolei, pokazali krótkie filmiki o reżyserach, wywiady i słowem taki wstęp. Następnie weszliśmy do sali kinowej gdzie zobaczyliśmy filmik z Emmą, Danielem i Rupertem zapraszającymi na film. Piękne połączenie filmu z dalszym ciągiem nastąpiło wtedy, gdy trójka bohaterów zapraszając nas na wycieczkę wchodzi do zamku Hogwartu przez główne drzwi i w tym momencie ekran jedzie do góry a przed nami ukazują się drzwi do Hogwartu!! Niesamowite uczucie. Miałam łzy w oczach i dosłownie mnie zwaliło z nóg. Wielka sala jest nie taka ogromna jak na filmie ale robi wrażenie.








Komentarze